Jedna osoba nie żyje, druga walczy o życie.

To miał być zwykły wypoczynek nad jeziorem. Starsze małżeństwo rozstawiło swoją przyczepę kempingową nad wodą i cieszyło się słońcem. Niestety niedługo. 68-letni mężczyzna został znaleziony martwy. Jego żona, w ciężkim stanie, przebywa w szpitalu.

O tym, ze dzieje się coś złego na wyspie w okolicach Bukowa jako pierwsi dowiedziały się służby ratunkowe. O pomoc poprisli znajomi wysłani na miejsce przez zaniepokojoną rodzinę – Na miejsce zadysponowano WOPR oraz pogotowie – informuje policja w Nysie. -Pierwsze wezwanie dotyczyło tego, ze ktoś się tonie, potem okazało się, ze sprawa dotyczy przyczepy kempingowej. Ponieważ pogotowie nie mogło tam dojechać na pomoc wezwano WOPR i policję wodną.

Niestety mężczyzna był już martwy, a kobieta w ciężkim stanie została zabrano do szpitala.

Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy mają już pierwszą hipotezę dotyczącą zdarzenia. Prawdopodobnie winna była niesprawna instalacja gazowa, to mógł być czad.

Related posts