Finał Puchar Polski Kobiet będzie w Nysie

W dniach 10-11 marca turniej finałowy w piłce siatkowej kobiet 2018 odbędzie się w Nysie. W niedzielę we Wrocławiu odbyła się specjalna konferencja prasowa, podczas której odpisano oficjalną umowę. Pucharu Polski broni Chemik Police. Przypomnijmy, że męski turniej odbywa się w Hali Stulecia. O trofeum powalczą Trefl Gdańsk i PGE Skra Bełchatów.

Cieszymy się bardzo, że po wielu latach duża siatkówka wraca do Nysy. Wiemy, że jest to miasto siatkarskie, gdzie ostatni raz spotkaliśmy się w 1996 roku na finale Pucharu Polski. Teraz po 22 latach na nowo w nowej hali zostanie rozegrany turniej finałowy Pucharu Polski w piłce siatkowej kobiet. Myślę, że wszyscy miło spędzą tam czas. Z tego miejsca chciałbym podziękować Waldemarowi Kobieni, prezesowi Opolskiego Związku Piłki Siatkowej, który doprowadził do tego, że dzisiaj możemy oficjalnie podpisać umowę dotyczącą organizacji turnieju. Wszystkie warunki są już ustalone – powiedział na specjalnej konferencji prasowej Artur Popko, prezes zarządu Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A.

Z tej decyzji zadowoleni są w Nysie. – Nysa chce wrócić do czołówki ligowej polskiej siatkówki męskiej. Dla Nysy to ogromny zaszczyt, że może organizować ten turniej. Na pewno będzie komplet publiczności. Dziękuję panu prezesowi Arturowi Popko oraz prezesowi Waldemarowi Kobieni, że podjęto decyzję o organizacji finału Pucharu Polski w Nysie. Wiem, że kilka innych miast również starało się o organizację tego turnieju. Mamy nową halę, na którą czekaliśmy 35 lat i w końcu się doczekaliśmy. Na tę chwilę to wielka radość dla nas i wszystkich mieszkańców – powiedział Kordian Kolbiarz, burmistrz mistrza Nysy. – Do tej pory jednym z ograniczeń była hala. Teraz mamy piękną halę. W zeszłym roku nikt nie spodziewał się, że w Nysie będzie turniej finałowy Pucharu Polski. To był cel. Kolejnym wyzwaniem będzie to, żeby nyska siatkówka z powrotem wróciła do ekstraklasy. Na tę chwilę gramy na zapleczu PLPS-u. Na każdym meczu jest 2,5 tysiąca ludzi. Mam nadzieję, że za rok spotkamy się z Treflem Gdańsk nie tylko w rozgrywkach Pucharu Polski, ale także PlusLigi – dodał Bogdan Wyczałkowski, prezes zarządu Agencji Rozwoju Nysy Sp. z o.o.